TOP-10 najlepszych tras rolkarskich pod Tatrami

Lato w pełni, pora wybrać się na rolki. Najlepsze i najdłuższe trasy są na Podtatrzu – po polskiej i słowackiej stronie granicy, w tym jedna transgraniczna (Nowy Targ – Trstena, najbardziej znana). Szczegółowy opis można znaleźć w przewodniku rolkarskim, natomiast pomyślałem, że warto zrobić również wersję skrótową, dla tych którzy chcą się szybko rozeznać w temacie. Poniżej – krótki ale treściwy opis TOP-10 najlepszych tras pod Tatrami wraz ze zdjęciami i skrótową informacją, jak do nich dotrzeć.




1 – Nowy Targ – Trstena

Najdłuższa i najbardziej znana trasa. Długość – 36 kilometrów w jedną stronę, a jeśli liczyć dodatkowo przejazd przez Trstenę na koniec miasteczka, wyjdzie 38 km. Startujemy na nowotarskim dworcu autobusowym lub kolejowym, już po wyjściu z pociągu lub autobusu możemy założyć rolki i praktycznie bezkolizyjnie dojedziemy aż na trsteński rynek. Z obu dworców poprowadzono asfaltowe łączniki do głównej trasy, która zaczyna się w nowotarskim lesie. Trasa początkowo płaska, lekko wznosząca się w górę, za Podczerwonem wspinamy się na wzgórze, po stronie słowackiej więcej zjazdów i podjazdów. Trasa ma po polskiej stronie mnóstwo długich odgałęzień (szczegóły w przewodniku rolkarskim), tak że możemy zrobić w jeden dzień, jadąc tam i z powrotem wraz z odgałęzieniami, nawet 120 km lub więcej (standardowo bez odgałęzień 72 – 76 km). Zaletą trasy jak i jej odnóg jest to, że możemy ją zrobić po kawałku i w różnych wariantach, np. Nowy Targ – Czarny Dunajec, Chochołów  – Trstena itp. W Trstenie można wsiąść w lokalny słowacki autobus i pojechać do Oravic.

2 – Tatrzańska Kotlina – Kieżmark

Nie tak długa jak Nowy Targ – Trstena, ale położona bliżej Tatr, z widokiem na najwyższe szczyty i chyba najładniejsza widokowo ze wszystkich (nie licząc krótkich tras położonych wysoko w dolinach tatrzańskich). Trasa ma około 20 km i jest rozdzielona na dwie mniej więcej równe części: Tatrzańska Kotlina – Spiska Biała i Strażki – Kieżmark. Pomiędzy nimi jest niewielka dziura, do przejechania na rolkach (ostrożnie) lub na ten krótki odcinek (kilkaset metrów) można założyć buty. Aktualnie trwa budowa brakującego łącznika, tak by nie trzeba było jechać przez miasto (Spiska Biała), tylko cały czas trasą.

Zaczynamy w Tatrzańskiej Kotlinie – malowniczej osadzie turystycznej u stóp Tatr Bielskich, znanej z największej w Tatrach udostępnionej jaskini – Bielskiej. O tym, jak dojechać do Tatrzańskiej Kotliny, przeczytasz w tym artykule na portalu TatrySkate.eu. Jedziemy prawie cały czas lekko, niezauważalne w dół. Asfalt na trasie idealnie gładki, z wyjątkiem końcowego odcinka przed samym Kieżmarkiem. Również po oddaleniu się od Tatr widoki są niesamowite.  Końcowe miasto, czyli Kieżmark, jest generalnie dobrze przejezdne dla freeride’u (drogi rowerowe i chodniki z asfaltu), jedynie na Starym Mieście jest historyczny bruk, choć i tam da się zajrzeć na rolkach. Kieżmark to bardzo ładne średniowieczne miasteczko, jedno z najstarszych i najciekawszych na Spiszu. Warto zwiedzić, a dojazd w to miejsce na rolkach da nam ogromną satysfakcję, że dotarliśmy właśnie takim nieoczywistym środkiem lokomocji.

3 – Nowy Targ – Jezioro Czorsztyńskie

To jedna z najnowszych tras, stale uzupełniana o nowe odcinki.  Nieco krótsza i mniej malownicza niż poprzednia, ale za to z łatwiejszym dojazdem na punkt startowy. Zaczynamy w znanym nam już Nowym Targu (np. na dworcu), z tym że zamiast na zachód w stronę Trsteny, kierujemy się na wschód w stronę Niedzicy. Nasza trasa to szlak rowerowy VeloDunajec, pomyślany głównie o rowerzystach, ale w regulaminie projektu Velo Małopolska są również uwzględnieni rolkarze (szkoda, że trochę na zasadzie „dodatku” a nie jak na Słowacji, równorzędnego z rowerzystami użytkownika tras). Część trasy stanowią ciągi pieszo-rowerowe, część drogi rowerowe (po których jednak możemy legalnie się poruszać ze względu na to, że obok nie ma chodnika), część są to drogi lokalne, z minimalnym ruchem samochodowym czy wręcz strefą zamieszkania (czyli to piesi i rowerzyści mają pierwszeństwo, a samochody są gośćmi, tylko dla lokalnych mieszkańców i rolników).

Przez krótki odcinek (kilka kilometrów) jedziemy przez miasto, od końca Nowego Targu jedziemy dość malowniczą trasą wzdłuż Dunajca (raz lewym, raz prawym brzegiem). Na końcu zaczyna się najciekawszy odcinek nad samym jeziorem. Nie całej trasy dookoła jeziora da się jednak przejechać na rolkach, problemem są przewyższenia i brakujące odcinki tras optymalnych dla rolkarzy.

4 – Trasy w Popradzie i okolicach

Trasy te są bliźniaczo podobne do trasy Tatrzańska Kotlina – Kieżmark. Być może za kilka lat Kieżmark i nieodległy od niego Poprad połączy brakujący odcinek trasy i wówczas powstanie najdłuższy system tras na rolki pod Tatrami, dłuższy od trasy Nowy Targ – Trstena z odgałęzieniami.

Zaczynamy w znanym niemal wszystkim Polakom Popradzie, na dworcu autobusowym i kolejowym. Poprad dość dobrze nadaje się do jazdy na rolkach po mieście, większość chodników jest zrobiona z asfaltu, przeważnie dobrej jakości. Wyjątkiem są chodniki z kostki fazowanej (niestety) w rejonie dworców i głównego deptaka (Namestie sv. Egida), jednak i one są spokojnie do przejechania.

Około kilometr od dworca, przy głównym rondzie po jego południowo-zachodniej stronie, znajduje się początek interesującej nas trasy. Od ronda jedziemy lokalną uliczką nad rzeką Poprad, w górę jej biegu. Mijamy ogródki działkowe, tamę i zaczyna się świetnej jakości droga rowerowa (jak na zdjęciu). Przypominam, że na Słowacji inaczej niż w Polsce rolkarze mogą legalnie jeździć po wszystkich drogach dla rowerów, a zarazem są pieszymi i mogą też jeździć po chodnikach. Jeżeli chcesz takiego prawa w Polsce, podpisz naszą internetową petycję.

Trasa ma dwa odgałęzienia, oba warto zrobić. Jedna (krótsza) prowadzi w lewo w stronę Sidliska Juh i osady Strelnica, następnie wracamy i jedziemy w prawo do oddalonego o 10 km miasteczka Svit. W samym Popradzie, jeżeli wystarczy czasu, warto pojeździć po mieście i zwiedzić dwa jego centra – bardziej znane położone niedaleko dworców (główny deptak, na który łatwo jest wjechać na rolkach – górne zdjęcie powyżej) i to bardziej historyczne, czyli centrum dawnego miasta, obecnie dzielnicy Popradu Spiskiej Soboty (dolne zdjęcie powyżej).

5 – Trasy w Oravicach

Łącznie jest tu prawie 10 km tras, stanowiących system trzech odgałęzień, odchodzących w trzech różnych kierunkach od centrum tej sympatycznej osady turystycznej. Do Oravic dojedziemy z Zakopanego, Chochołowa, Poronina lub Bukowiny Tatrzańskiej samorządowym autobusem transgranicznym Eurolinia Tatry, cena biletu to tylko kilkanaście złotych. Da się tu też dojechać lokalnym autobusem z Trsteny, więc trasę można zrobić w pakiecie z trasą Nowy Targ – Trstena. Przykładowo, jedziemy z Krakowa do Nowego Targu autobusem lub pociągiem, z Nowego Targu do Trsteny na rolkach, stamtąd autobusem do Oravic, jeździmy na rolkach po Oravicach i wieczorem wracamy Eurolinią do Zakopanego, stamtąd do Krakowa.

Rolki zakładamy już na przystanku po wyjściu z autobusu. Kolejność tras oczywiście należy do nas. Jedna trasa prowadzi w dół rzeki, wzdłuż drogi. Druga – asfaltową drogą w dolnej części Doliny Cichej (Ticha Dolina). Tuż obok znajduje się też początek trzeciej trasy, w dolnej wyasfaltowanej części Doliny Bobrowieckiej. Można też zrobić tak, że po przejechaniu na rolkach do końca asfaltu, zmieniamy rolki na buty i robimy sobie fajną, niezbyt trudną ale ładną widokowo wycieczkę w górę Bobrowieckiej Doliny, przez Bobrowiecką Przełęcz do Doliny Chochołowskiej.

6. Trasa górska w Dolinie Rohackiej

Trasa ma zaledwie kilka kilometrów, ale jest najwyżej położoną trasą w Tatrach, na której można legalnie, bezpiecznie i z ogromną frajdą przejechać się na rolkach. Początek trasy znajduje się w rejonie parkingu Rohacze-Spalena, do którego dojedziemy wspomnianym już autobusem transgranicznym Eurolinia Tatry, uruchomionym przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Nie obawiajmy się analogii z drogą do Morskiego Oka – tutaj można jeździć na rolkach, asfalt jest dobrej jakości i nie ma tłumów. Początkowo jest niemal płasko i stopniowo coraz bardziej stromo, ale w granicach normy. Dopiero ostatnie 400 metrów przed samym schroniskiem Tatliakova chata może być dla niektórych za stromy. Dojazd na rolkach tak wysoko, do schroniska w samym sercu Tatr – to nie lada wyzwanie i satysfakcja. Warto spróbować!

7 – Z Chochołowa do Czarnego Dunajca

Tę trasę właściwie można by podpiąć pod punkt pierwszy i potraktować jako odgałęzienie trasy Nowy Targ – Trstena, ale wyróżniam go w osobny punkt i proponuję potraktować jako osobną wycieczkę z kilku względów. Otóż przede wszystkim zaczynamy w innym punkcie początkowym – nie w Nowym Targu, tylko właśnie w malowniczym Chochołowie, który przed rozpoczęciem wycieczki warto zwiedzić (na butach) – ta wieś jest żywym skansenem unikalnej autentycznej góralskiej architektury drewnianej, jest tu też muzeum. Siłą rzeczy nie będzie na to czasu ani chęci podczas robienia trasy Nowy Targ – Trstena – Nowy Targ, nawet jeżeli robimy ją z odgałęzieniami. Polecam, by niezależnie od siebie wybrać się jednego razu na wycieczkę Nowy Targ – Trstena, a innym razem rozpocząć jazdę w Chochołowie i pojechać np. do Czarnego Dunajca. Możliwości zresztą jest wiele.

Rolki zakładamy na nogi w samym centrum wsi, na parkingu dla autokarów na bocznej asfaltowej drodze, przecznicy od drogi wojewódzkiej. Warto też rozważyć Chochołów jako bazę wypadową i zarezerwować tu nocleg – ze względu na COVID dużo bezpieczniej niż w większych miejscowościach,  a na miejscu jest restauracja U Śliwy (polecam), sklepy, dwa kilometry dalej sklepy i świetna pizzeria Drosera (otwarta do późna) w słowackiej Suchej Horze.

Przejeżdżamy przez most, podziwiając piękny wodospad na rzece Czarny Dunajec i nasza asfaltowa ścieżka pnie się łagodnie w górę, meandrując wśród łąk, aż do głównej trasy Nowy Targ – Trstena. Dalsza część wycieczki zależy od nas. Możemy pojechać najpierw w lewo, w stronę Trsteny i wrócić, albo w prawo, przez Podczerwone do Czarnego Dunajca. W samym Podczerwonem są dwa krótkie odgałęzienia na torfowiskach – ślepe, ale polecam. Oczywiście jak chcemy, możemy też dojechać do Nowego Targu, albo nawet dalej, nad Jezioro Czorsztyńskie.

8. Gronków – Nowa Biała i dalej

Wschodnie odgałęzienie Szlaku Wokół Tatr z Nowego Targu w stronę Kacwina, Żdiaru i Tatrzańskiej Kotliny byłoby świetną sprawą, gdyby urzędnicy przed jej zaprojektowaniem zapytali np. mnie lub innych ekspertów z zakresu turystyki rolkarskiej o poradę i nie zepsuli tak wspaniałej koncepcji niewłaściwą nawierzchnią (szutrową) na kluczowym odcinku. Z Nowego Targu do Gronkowa właściwie nie da się dojechać na rolkach. W rezerwacie Bór Na Czerwonem (na zdjęciu) zrobiono alejki ze żwiru, a przecież można było z utwardzonej żywicy. Asfaltowa trasa zaczyna się w Gronkowie, do którego jednak trudno się dostać. Sama trasa jest fajna i ma duży potencjał, oby samorządy lokalne się ogarnęły i zmieniły nawierzchnię na „wąskich gardłach” lub zrobiły łączniki. Chętnie podpowiem co i jak, zapraszam lokalne samorządy do współpracy w tym zakresie.

9. Lewocza

Trasa w Lewockiej Dolinie ma zaledwie kilka kilometrów, ale i tak warto się tu wybrać – zwłaszcza z dziećmi, dla których optymalny jest właśnie taki, niezbyt forsowny dystans. Asfalt idealnie gładki, piękne widoki, a na końcu – plażowanie i kąpiel w krystalicznie czystej wodzie sztucznego zalewu, powstałego ze spiętrzenia wód rzeki. Do Lewoczy koniecznie warto się wybrać ze względu na zabytki tego niezwykłego miasta. To jedno z najlepiej zachowanych miast spiskich, a tutejszy Ołtarz Mistrza Pawła jest często porównywany do naszego Ołtarza Wita Stwosza. Dla katolików jest to ważne miejsce pielgrzymek, Lewoczę można pod tym względem porównać z naszą Jasną Górą, dróżkami w Kalwarii Zebrzydowskiej czy też lokalnie – z sanktuarium w Ludźmierzu.

10 – Zakopane

To może najmniej oczywista pozycja, bo Zakopane niestety przespało wiele dobrych okazji z przeszłości, by stać się częścią systemu świetnych asfaltowych tras rowerowo-rolkarskich, którymi można byłoby się dostać na rolkach np. przez Kościelisko do Chochołowa, albo w drugą stronę – do Bukowiny Tatrzańskiej. Wystarczyło o tym pomyśleć kilkanaście lat wcześniej, dołączyć wtedy do projektu „Szlak wokół Tatr”, dogadać się z gminą Kościelisko, Poronin i Bukowina Tatrzańska, by każda z tych gmin budowała swoje chodniki z asfaltu i w taki sposób, by tworzyły one wspólny system. Trudno, przepadło. Jednak w ostatnich latach władze Zakopanego i tamtejsi urzędnicy się zreflektowali i zrobili naprawdę dużo pozytywnych rzeczy, by nadrobić te zaległości i naprawić stare błędy.

Przede wszystkim Zakopane jako kolejne po Krakowie i Nowym Targu miasto odeszło od stosowania kostki fazowanej na nowych chodnikach. Buduje się je z kostki niefazowanej, powstają też alejki i ciągi pieszo-rowerowe z asfaltu. Na razie nie tworzy to jeszcze spójnej całości, ale od czegoś trzeba zacząć – zmierza to wszystko w dobrym kierunku.

Na rolkach można tu pojeździć w kilku miejscach, m .in.:

  • Estakada pod Gubałówką
  • Asfaltowe alejki na Górnej i Dolnej Równi Krupowej
  • Skatepark w Parku Miejskim. Są tu też alejki z kostki niefazowanej, odpowiednie na rolki ale park jest bardzo mały
  • Trasy w rejonie Skoczni i Stadionu (uwaga, te nowe są świetne, ale płatne i prawdopodobnie dostępne tylko dla nartorolkarzy. Jest za to ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ul. Bronisława Czecha od dużej skoczni do ronda)
  • Ścieżka rowerowa z Ronda do Kuźnic (wiem, nie wolno po DDR, ale nie ma tu zbyt wielu rowerzystów, bo i nie ma za bardzo dokąd dojechać)
  • Bulwary Słowackiego – po ulicy jeżdżą auta, ale jest tu strefa zamieszkania, a więc to piesi mają pierwszeństwo.

Spodobało się? Dokładny, mega szczegółowy opis tych wszystkich, jak i kilkudziesięciu innych tras i miejscówek znajdziesz w moim Przewodniku dla rolkarzy – Kraków, Małopolska, Słowacja. Gorąco polecam!

Dołącz też do grupy na Facebooku:   Rolki i deskorolka – Podhale, Spisz, Orawa

Mieszkasz na Podhalu? Dołącz do grup lokalnych dla Mieszkańców. Oto niektóre z nich:

Czytaj też:


Małopolski Kombinat Nauki. Zobaczcie, jak świetnie Ostrawa zagospodarowała tereny pohutnicze

Park Woźniców w rejonie ulicy Sołtysowskiej. Urzędnicy odrzucili projekt, nawet go nie czytając do końca

Tatry z Eurolinią – z Doliny Chochołowskiej do Oravic 

 

Jedna odpowiedź do “TOP-10 najlepszych tras rolkarskich pod Tatrami”

  1. Świetny wpis, dziękuję za wyczerpujące zestawienie 😊. Nie miałam pojęcia, że można tam i pośmigać i pozwiedzać😉. Może kiedyś skorzystam, choć póki co moje wyjazdy na Podhale kończą się pieszymi wędrówkami. Tym niemniej, bardzo ciekawy pomysł. Oby więcej takich tras. Pozdrawiam i zapraszam także na mojego skromnego bloga: https://bezkresnepodroze.pl .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *