Raport na zakończenie działalności publicznej w 2020 roku w Krakowie

Z przyczyn na które nie do końca miałem wpływ, we wrześniu 2020 zakończyłem pracę w charakterze eksperta think-tanku „Kraków dla Mieszkańców”. Poniżej przedstawiam raport z mojej działalności publicznej w roku 2020. Zgodnie ze wcześniejszą deklaracją o wygaszaniu mojej działalności samorządowej, w nadchodzącym 2021 roku mogę jedynie dokończyć już rozpoczęte projekty w Krakowie (w tym dotyczące kolei miejskiej) oraz napisać podsumowania dotyczące zrealizowanych tematów. Nie mogę natomiast rozpoczynać nowych zadań związanych z krakowskim samorządem.

Dzięki Państwa zaufaniu osiągnęliśmy wspólnie sporo sukcesów, m. in. obrona Paprociowego Lasu i Lasku Czyżyńskiego czy reaktywacja przystanków kolejowych w Luboczy i Wadowie. W wielu tematach nasz nacisk spowodował, że urzędnicy i politycy rozpoczęli w końcu prace przygotowawcze, które dadzą efekty za kilka lat (np. przebudowa ul. Niepokalanej Panny Marii, Park Woźniców, chodnik na Isep, kolej do Łęgu). Niestety nie będę miał już możliwości skutecznie powalczyć o budowę brakujących chodników i kanalizacji na osiedlach peryferyjnych oraz o przebudowę lokalnych ulic, o których Miasto zapomniało – szczególnie zależy mi na ul. Barwnej, Łozińskiego, Niebyłej, Podbipięty. W 2021 roku czeka nas ostatnie wspólne wyzwanie, jakim jest inicjatywa uchwałodawcza dotycząca kolei miejskiej na Dużej Obwodnicy i linii nr 947 do Łęgu. Zapraszam zatem do lektury raportu i dziękuję za wszystkie dotychczasowe spotkania, rozmowy i wspólne działania. Pozostańmy w kontakcie w temacie kolejowym – ostatnim, ale być może najważniejszym.




Spis treści

1. Działania na rzecz Łęgu
2. Kolej miejska, w tym reaktywacja przystanków w Luboczy i Wadowie
3. Błonia Czyżyńskie – ochrona historycznego lotniska przed zabudową
4. Pozostałe lokalne działania w Zachodnich Czyżynach
5. Ocalenie Paprociowego Lasu przed sprzedażą i zabetonowaniem
6. Lasek Czyżyński, ulica Cichociemnych AK i okolice
7. Osiedla peryferyjne
8. Lasy dla Krakowa
9. Niezmotoryzowani krakowianie z dostępem do górskich szlaków oraz inspirującej Słowacji

1. Działania na rzecz Łęgu

Rok 2020 zacząłem od walki o realizację dawno potrzebnych zadań dla Łęgu, które przez ponad 20 lat były ignorowane przez urzędników i radnych. To między innymi: przebudowa ul. Niepokalanej Panny Marii a po niej – ulicy Podbipięty wraz z budową brakujących chodników, chodnik na Isep, budowa dawno obiecanych rond na obu końcach ulicy Sołtysowskiej, skatepark w Łęgu, a także utworzenie Parku Woźniców wraz z alejkami i chodnikami łączącymi ul. Sołtysowską z ulicą Tomickiego oraz Podbipięty z ulicą Padniewskiego. To także aktywne działania na rzecz kolei miejskiej do Łęgu, o czym szczegółowo w punkcie dotyczącym kolei.

Na początku 2020 roku założyliśmy wraz z ekipą z Fajnego Domu petycję w sprawie inwestycji drogowo-kolejowych w Łęgu. Rozniosłem kilka tysięcy ulotek, petycję podpisało ponad tysiąc osób. Następnie przez cały rok pilnowaliśmy, by urzędnicy i radni zajęli się tematami poruszonymi w petycji, co budziło bardzo duży opór i falę niezadowolenia ze strony władz Czyżyn i wpływowych polityków (m. in. Krzysztonka i Moksy). Nasz nacisk i upór przyniosły jednak skutek. Po dwudziestu latach w końcu zmusiliśmy polityków do rozpoczęcia prac projektowych nad przebudową ulicy Niepokalanej Panny Marii, zadanie ma być realizowane w kolejnych latach. Mimo odrzucenia projektu Parku Woźniców przez prezydenta Jacka Majchrowskiego, urzędnicy, politycy i radni zadeklarowali, że rozpoczną prace nad chodnikami łączącymi Sołtysowską z osiedlem Botanika. Wkrótce ma się zacząć budowa ronda na skrzyżowaniu ulicy Sołtysowskiej i Centralnej (o siedem lat za późno), wywalczyliśmy też środki na budowę chodnika na ulicy Isep – nadal jednak trzeba pilnować, by urzędnicy, politycy i radni nie zabrali nam tych pieniędzy. Dzięki naszym naciskom udało się przyspieszyć remonty już istniejących chodników w Łęgu. Efekty podjętych w 2020 decyzji powinniśmy zobaczyć w 2021 i 2022 roku.

Luty i marzec był czasem, który poświęciłem na przygotowanie projektu do budżetu obywatelskiego „Park Woźniców”. Pomysłodawcą parku jest Grzegorz Wajda, który aktywnie działał w tym temacie przez cały rok 2019 i wykonał w ogrom pracy, podobnie jak w kwestii przejścia dla pieszych i chodnika – projekt „Bezpieczniej wzdłuż ulicy Sołtysowskiej”. Napisanie projektu poprzedziłem żmudną kwerendą w terenie oraz w dokumentacji, a także konsultacjami z lokalną społecznością. Projekt został odrzucony przez urzędników pod absurdalnymi pretekstami. Złożyliśmy odwołanie i założyliśmy petycję w obronie Parku Woźniców, którą w kilka dni podpisało ponad tysiąc mieszkańców. Rada Budżetu Obywatelskiego niemal jednogłośnie przywróciła nasz projekt i dosłownie zmiażdżyła urzędników rzeczowymi argumentami. Niestety, finalnie prezydent Jacek Majchrowski osobiście podjął decyzję, by wyrzucić nasz projekt do kosza i nie poddać go pod głosowanie w BO.

Mimo to, sprawa Parku Woźniców nie jest zupełnie przegrana. Dzięki działaniom Grzegorza Wajdy podjęliśmy wspólnie w kilka osób temat parku, nadaliśmy mu nazwę która się przyjęła wśród Mieszkańców, opracowaliśmy bardzo szczegółową koncepcję i wprowadziliśmy temat Parku Woźniców pod publiczną dyskusję na mieście. Oczekiwania społeczne w tej sprawie są jednoznaczne. Myślę że nacisk który wytworzyliśmy powinien prędzej czy później zaowocować powstaniem parku i dawno potrzebnych alejek. Trzeba będzie pilnować tego tematu w 2021 roku i nie odpuszczać – to musi się udać!

Więcej na temat działań dla Łęgu tutaj.

2. Kolej miejska, w tym reaktywacja przystanków w Luboczy i Wadowie

W temacie kolei miejskiej na Małej i Dużej Obwodnicy oraz linii do Łęgu angażuję się od roku 2014. Wcześniejszym sukcesem była uchwała Rady Miasta mojego współautorstwa (wraz z Andrzejem Hawrankiem), która zaowocowała powstaniem przystanku Kraków Olsza. Na przełomie roku 2019 i 2020 zbierałem podpisy pod założoną przeze mnie petycją w sprawie przejazdu kolejowego w Luboczy, z postulatem usprawnienia samego przejazdu oraz reaktywacji przystanków kolejowych Kraków Lubocza, Kraków Nowa Huta i Kraków Nowa Huta Północ. Dzięki zebraniu ponad tysiąca podpisów i wsparciu ze strony Tomasza Warchoła, starania o reaktywację przystanków zakończyły się sukcesem. 15 marca 2020 przywrócono ruch pasażerski w Luboczy i Wadowie i uważam ten fakt za największy sukces 2020 roku.

Nacisk społeczny w sprawie przebudowy przejazdu w Luboczy doprowadził do decyzji o przebudowie tego węzła na dwupoziomowy wraz z doprowadzeniem tu linii tramwajowej (reaktywacja linii do Walcowni i jej przedłużenie). Miasto zleciło właśnie prace koncepcyjne na ten temat, a jeszcze w 2019 roku nie chciało o tym słyszeć. Sporo przed nami, trzeba pilnować tematu by nie ugrzązł w urzędniczych szufladach.

W 2020 roku założyliśmy obywatelski komitet inicjatywy uchwałodawczej Sejmiku w sprawie rozwoju kolei miejskiej na linii nr 947 do Łęgu i na Dużej Obwodnicy Kolejowej. Urzędnicy chcieli nam uwalić ten projekt, ale dzięki mobilizacji Mieszkańców wygraliśmy w odwołaniu i po zakończeniu lockdownu przystąpimy do zbiórki podpisów.

Szczegółowy raport z działań na rzecz kolei miejskiej jest dostępny tutaj – zachęcam do lektury i udostępniania.

3. Błonia Czyżyńskie – ochrona historycznego lotniska przed zabudową

To temat, o którym było głośno i przez który jestem zmuszony zakończyć (stopniowo wygasić) moją działalność samorządową, musiałem też odejść z „Krakowa dla Mieszkańców”. W związku z tym, wcześniejsze plany o moim kandydowaniu w roku 2023 do Rady Miasta Krakowa na ten moment są nieaktualne. Czy słusznie – ocenę pozostawiam Państwu.

Warto pamiętać, że Cogiteon był tylko wierzchołkiem góry lodowej jeśli chodzi o plany zabudowy lotniska. Politechnika Krakowska miała już w roku 2019 zaawansowane plany i zezwolenia na budowę gigantycznego parkingu z kiczowatej kostki fazowanej na terenach zielonych przy pasie startowym. Skutecznie udało mi się powstrzymać tę zabudowę, również poprzez naciski obywatelskie i międzynarodową presję. Gdyby nie one, już dziś w miejscu zielonego lotniska mielibyśmy betonowy parking z obrzydliwej fazowanej kostki i rozjechaną buldożerami okolicę. Z przygotowaniem do budowy sieci dróg, bloków, akademików tuż obok osiedla Akademickiego oraz nowych biurowców. Złość decydentów że im w tym przeszkodziliśmy – niewiarygodnie bardzo widoczna. Oby udało się te tereny uratować, a także zreformować Politechnikę – wspaniałą uczelnię z fatalnymi betonowymi władzami, które nie radzą sobie z wyzwaniami współczesności.

Przez cały ten czas aktywnie angażowałem się w obronę historycznych walorów dawnego lotniska. Mimo że nie jestem radnym, wykorzystałem mało znane możliwości prawne z których w Czyżynach nie korzystał nikt wcześniej i wystąpiłem na Radzie Miasta Krakowa jako autor i referent uchwały kierunkowej w sprawie ochrony dawnego lotniska przed zabetonowaniem. Uchwałę atakował radny Wojciech Krzysztonek ale skutecznie odparłem jego ataki i uchwała przeszła jednogłośnie, to właśnie ona otworzyła drogę do rozpoczęcia procedury wpisu Błoń Czyżyńskich do rejestru zabytków. Założyliśmy stowarzyszenie „Błonia Czyżyńskie”, apelowaliśmy o rozszerzenie wpisu do rejestru zabytków o nowe tereny, nie objęte jeszcze ochroną konserwatorską, o dokupienie terenów zielonych dawnego lotniska celem powiększenia parku przy Muzeum Lotnictwa. Nawiązałem współpracę ze środowiskiem warszawskim celem połączenia sił z miłośnikami Pola Mokotowskiego, założyłem ogólnopolską petycję o nadanie znaku dziedzictwa europejskiego dla Pola Mokotowskiego i Błoń Czyżyńskich, jest na to spora szansa. Popularyzowałem nasze lotnisko i Muzeum Lotnictwa za granicą, np. poprzez artykuły we wpływowej i opiniotwórczej prasie zagranicznej – np. Dennik N (Bratysława).

Nie wiemy finalnie, czym się sprawa skończy. Ale fakt jest faktem – gdyby nie działania za które naprawdę solidnie oberwałem w wielu aspektach, dziś nasze lotnisko nie byłoby już zielone, ale rozjechane buldożerami tak jak kilka lat temu druga strona pasa startowego. Wówczas lokalni radni, politycy oraz czyżyńskie stowarzyszenia podejmowały starania które nie były kontrowersyjne, były właśnie takie ugładzone aby nikogo nie urazić i się nie narazić – i okazały się totalnie nieskuteczne. Podobnie nieskuteczne były starania o obronę Parku Lotników przed okrajaniem i zabetonowaniem. Niestety, ale w takich przypadkach potrzeba niestandardowych i stanowczych działań, w tym również takich, które sprowadzą na ich inicjatorów poważne kłopoty życiowe i zawodowe, które trzeba po prostu zaakceptować. W 2020 roku takie wyzwanie podjąłem. Na razie sytuacja jest taka, że w grudniu 2020 miał być na lotnisku beton, a wciąż jest zielono i przez to jesteśmy mega irytujący dla wpływowych polityków i radnych – bo skuteczni i łamiący ustalony porządek. Piłka wciąż w grze, oby zieleń i dziedzictwo historyczne wygrało!

4. Pozostałe lokalne działania w Zachodnich Czyżynach (Akademickie, Eldorado i in.)

Ze wszelkich rozmów z mieszkańcami os. Akademickiego, Skarżyńskiego oraz Eldorado wynikało jednoznacznie, że najważniejszą dla nich sprawą jest ochrona terenów zielonych dawnego lotniska przed zabetonowaniem. Opinie co do Cogiteonu były podzielone. Większość wolałaby, aby centrum nauki powstało gdzie indziej – na terenie Nowej Huty Przyszłości lub Plazy i aby na Błoniach Czyżyńskich powstał park zamiast MCN. Spora część mieszkańców wspomnianych osiedli (ok. 20%) chciała jednak Cogiteonu w tym miejscu – ale pod warunkiem, że będzie to ostatnia duża inwestycja na lotnisku, dojazd będzie od Bora-Komorowskiego lub w tunelu, a reszta zostanie urządzona na park.

Kolejną ważną kwestią dla mieszkańców była rewitalizacja terenów zielonych dawnego lotniska. Politycy i urzędnicy oraz Politechnika strasznie zaniedbali te tereny. Jako zwykli Mieszkańcy nadrabiamy te wieloletnie zaniedbania m. in. dzięki projektowi w budżecie obywatelskim Województwa Małopolskiego „Park przy Muzeum Lotnictwa. To tylko kropla w morzu potrzeb, ale wykorzystujemy na maksa skromne możliwości, które mamy i z których nie korzystali poprzednicy. Inna sprawa, że wykonawca realizujący wylewkę betonową odstawił fuszerkę i absolutnie nie można doprowadzić do odbioru tego w tej formie, o czym poinformowałem mailowo Muzeum Lotnictwa i Urząd Marszałkowski. Będę pilnować tematu.

Na osiedlu Akademickim niezwykle ważną sprawą jest kwestia miejsc parkingowych i kontrowersyjnych decyzji spółki Akopol w sprawie ich sprzedaży. W tym temacie interweniowałem w latach 2018-19. Udało się częściowo o tyle, że początkowo Akopol chciał zmusić Mieszkańców do wyłożenia ogromnych sum (ok. 10 tysięcy złotych) niemal z dnia na dzień na początku roku 2019, co było dla wielu ludzi szokiem. Dzięki mediacji oraz interpelacjom poselskim które przygotowywałem w ramach współpracy z Grzegorzem Lipcem, udało się to trochę załagodzić i opóźnić.

Wciąż niezałatwione sprawy w okolicy to m. in. remont ulicy Florera (ulica miejska), Skarżyńskiego (własność Politechniki), normalny chodnik łączący Akademickie z Bora-Komorowskiego, remont przejścia podziemnego Akademickie – Oświecenia, a także nasadzenia drzew wzdłuż Bora-Komorowskiego przy przystanku Osiedle Akademickie PK. W tym temacie zgłosiłem projekt do budżetu obywatelskiego, ale urzędnicy go odrzucili, gdyż Politechnika Krakowska (współwłaściciel części działek) nie była zainteresowana współpracą z miastem w tym zadaniu.

W 2020 roku skutecznie interweniowałem w sprawie remontu chodnika wzdłuż al. Jana Pawła II pomiędzy Hotelem Justyna a Lidlem. Urzędnicy chcieli tam położyć absurdalną kostkę fazowaną. Udało się to powstrzymać, chodnik powstał częściowo z asfaltu, a częściowo z kostki bezfazowej, a więc przyjaznej użytkownikom.

Z lokalnych spraw w okolicy należy też nadmienić dwa moje zwycięskie projekty w tegorocznym budżecie obywatelskim miasta Krakowa: Zielona Aleja Bora Komorowskiego w Dzielnicy III oraz Zielona Aleja Bora Komorowskiego w Dzielnicy Mistrzejowice. Dzięki głosom Mieszkańców, w przyszłym roku powstaną nasadzenia drzew i krzewów w pasie drogowym, które choć trochę ucywilizują ten „ściek komunikacyjny” i będą stanowić osłonę przed hałasem oraz spalinami.

W 2020 roku w okolicy udało się też zrealizować kilka tematów, z którymi nie miałem żadnego związku i w związku z tym proszę aby nie przypisywać mi „zasług” w tych kwestiach. Dzięki inicjatywie Macieja Leśniaka powstał chodnik łączący ulicę Markowskiego z Jana Pawła II. Natomiast z inicjatywy Marcina Porady jeszcze sprzed kilku lat zbudowano w końcu schody łączące os. Akademickie z przystankiem autobusowym.

5. Ocalenie Paprociowego Lasu przed sprzedażą i zabetonowaniem

W kwietniu 2020 prezydent Jacek Majchrowski zaproponował, by sprzedać sporej wielkości zalesioną działkę miejską w Starych Czyżynach, w pobliżu ulicy Poleskiej i Dolnomłyńskiej. Prezydenccy urzędnicy przedstawiali ten teren jako „bezimienne nieużytki”. W błyskawicznym tempie podjąłem temat i podjęliśmy wraz z lokalnymi Mieszkańcami skuteczne działania w tej kwestii.  Nie udałoby się, gdyby nie Anna i Piotr Warzyńscy, którzy angażują się w tej sprawie od dłuższego czasu. Zacząłem od spopularyzowania nazwy Paprociowy Las – skutecznie, bo tą nazwą zaczęły się posługiwać wszystkie media, radni, urzędnicy. Kluczem do obrony terenu zielonego jest jego nazwanie, bo nikt nie będzie walczył o bezimienne zarośla, a o Paprociowy Las – to co innego. Założyliśmy fanpage Paprociowy Las i petycję w jego obronie. Skala poparcia społecznego dla obrony lasu przerosła wszelkie oczekiwania. Pod temat zaczęli się podpinać radni Sęk i Krzysztonek, a prezydent w atmosferze skandalu musiał odstąpić od zamiaru sprzedaży lasu. Przy czym temat nadal jest w grze. Gdy sprawa przycichnie, w 2021 roku lobby betonowe zapewne powróci do pomysłu wycinki lasu i spieniężenia go pod deweloperkę, dlatego musimy być czujni.

6. Lasek Czyżyński i okolice

Błyskawiczna akcja z obroną Paprociowego Lasu była powtórzeniem wcześniejszej skutecznej obrony Lasku Czyżyńskiego, w co wraz z Mieszkańcami angażowałem się rok temu (w roku 2019). Niezależnie od obrony lasu, w roku 2019 porwałem się z motyką na Słońce i podjąłem na pozór nierealną inicjatywę na rzecz wyasfaltowania ulicy Cichociemnych AK. Urząd Miasta prowadził wówczas konsultacje na rzecz formy upamiętnienia Armii Krajowej zamiast oprotestowanego pomnika AK pod Wawelem. Wydrukowałem więc formularze konsultacyjne i wpisałem postulat, by w ramach upamiętnienia AK wyremontować i wyasfaltować zapomnianą przez świat ulicę Cichociemnych AK, która na dużym odcinku miała szutrową (błotnistą) nawierzchnię. To skandal i brak szacunku wobec patronów, by ulica Cichociemnych AK była w takim stanie. Przeszedłem się po całej ulicy Cichociemnych i sąsiedniej ulicy Zajęczej i zebrałem podpisy Mieszkańców, a później na spotkaniu w centrum Krakowa poprosiłem o podpis znajomego posła i radnego miasta. Urzędnicy, gdy to zobaczyli, nieoczekiwanie dla wszystkich podjęli temat i wyasfaltowali tę oraz sąsiednią ulicę Sierpową. Coś, o co przez ostatnie 20 lat nikt się nawet za bardzo nie starał bo byłoby to nierealne, w ten sposób stało się faktem.

W roku 2020 kontynuowałem temat ogarnięcia lokalnych spraw w tej okolicy. Wysłałem wniosek o uprzątnięcie terenu z zalegających odpadów oraz ustawienie ławek i koszy na śmieci, pomogłem Mieszkańcom złożyć wnioski o podłączenie do kanalizacji. Wiosną pojawiły się ławki i kosze. Nie ma dla mnie większej satysfakcji, niż skutecznie upomnieć się o okolicę w której mało kto mieszka i przez to urzędnicy i radni przez wiele lat ignorowali temat. Łęg, Węgrzynowice, Wadów, Chałupki, Kościelniki – to miejsca doświadczone przez urzędniczy niedasizm i ignorancję, którym trzeba pomóc i zawsze się o nich upominać, być dla urzędników i polityków wyrzutem sumienia. Tak uważam.

7. Osiedla peryferyjne

Osiedla peryferyjne dzielnic nowohuckich są dla mnie szczególnie ważne, mimo że na nich nie mieszkam. Nigdy nie zapomnę i zawsze będę doceniać zaufanie, którym obdarzyli mnie mieszkańcy tych terenów – zarówno podczas wyborów z 2018 roku, jak i w późniejszej działalności.

We wrześniu 2020 miałem okazję spędzić miłe wakacje w Niemczech i Austrii, w ramach których przemierzałem pieszo i na deskorolce również lokalne duże parki i osiedla peryferyjne, aby poznać tamtejsze rozwiązania pod kątem możliwości ich zastosowania w Krakowie. Przedmieścia Monachium to zupełne zaprzeczenie tych krakowskich. Doinwestowane, zadbane osiedla domków jednorodzinnych i gospodarstwa rolne, z chodnikami, placami zabaw, ścieżkami rowerowymi, dobrze utrzymanymi drogami i stacjami S-Bahnu, czyli kolei aglomeracyjnej. I nie, nie chodzi o to, że to są bogate Niemcy, a Wadów jest biedną Polską. W krakowskich korporacjach zarabia się tyle co w niemieckich. Krakowscy politycy, dyrektorzy miejskich jednostek i radni żyją na poziomie niemieckich polityków, dyrektorów niemieckich jednostek samorządowych i radnych. Centrum Krakowa nie odbiega w niczym od centrum Monachium, wręcz jest tu absurdalnie dużo drogich i niefunkcjonalnych fajerwerków typu krzywa, ale droga kostka granitowa na staromiejskich chodnikach i placach.

A obrzeża? Dwa różne światy. Uważam, że miarą człowieczeństwa i kultury jest to, jak dane miasto i jego elity traktują tych najsłabszych, w tym mieszkańców obrzeży miasta. Kraków nie zdał tego egzaminu a ja nawet jeżeli nie mam na to wpływu (bo przecież nie jestem radnym ani urzędnikiem), staram się być przynajmniej „wyrzutem sumienia” na każdym kroku, przypominającym gdzie się tylko da, że w Wadowie, Chałupkach, Łęgu, Kościelnikach, Kantorowicach i Węgrzynowicach nie ma chodników a często i kanalizacji. A także że istnieje ulica Łozińskiego, Barwna, Niebyła i wiele innych, które od dawna proszą się o przebudowę. Możliwości decyzyjnych nie mam bo radnym nie zostałem i już nigdy nim nie będę, ale tyle mogę zrobić – upominać się o to teraz, zawsze, do znudzenia urzędników i polityków aż się w końcu wezmą do pracy w tym temacie.

8. Lasy dla Krakowa

To moja inicjatywa zapoczątkowana w roku 2014. Mimo że początkowo wydawało się to totalną abstrakcją, doprowadziłem do przyjęcia przez Kraków programu zwiększania lesistości miasta i związanego z tym wykupu gruntów leśnych oraz zalesiania działek w Witkowicach, Pychowicach, Toniach. W roku 2020 nie prowadziłem już jakichś aktywnych działań w tym zakresie, ale był to czas dużej satysfakcji, że możemy obserwować efekty działań z lat wcześniejszych. Zalesienie kilku działek w Witkowicach i wykup sporej części Górki Pychowickiej to rzeczy, które zadziały się w roku 2020. Więcej szczegółów tutaj.

9. Niezmotoryzowani krakowianie z dostępem do górskich szlaków oraz inspirującej Słowacji

Według mojej subiektywnej oceny, ogromną wadą Krakowa jest to, że nasze miasto nie leży nad morzem, czego jednak przecież nie zmienimy. Gdańsk, Gdynia i Sopot są najlepszymi miastami na świecie dzięki lasom i plaży morskiej pośrodku miasta i co byśmy w Krakowie nie zrobili, nigdy nasze miasto nie będzie tak fajne do życia, jak wyżej wymienione. A wiem co mówię, bo tam studiowałem, mieszkałem, podjąłem pierwszą pracę i spędziłem tam najlepsze lata młodego życia. Ale równocześnie krakowianie mają coś, czego nam mieszkańcy Trójmiasta zazdroszczą i to bardzo. Dostęp do gór. Bliskość Słowacji – wspaniałego kraju pełnego górskich szlaków i wielu ciekawych miejsc, takich jak choćby Zamki Orawskie czy trasy rolkarskie znane i podziwiane w całej Polsce. Dostarczającego inspiracji do tego by zrobić lub zorganizować coś inaczej niż my, by uczyć się na ich błędach i sukcesach, czego tak bardzo nie doceniamy. Gdańszczanie mogą wyjść z domu i chwilę później spacerować lub biegać po nadmorskiej plaży. My mamy Tatry i Beskidy na wyciągnięcie ręki, które przy dobrej pogodzie widzimy z okna w Krakowie. Wspaniałe góry i ciekawe sąsiednie państwo, do których da się dojechać w jeden dzień, zdobyć górskie szczyty i tego samego wieczora wrócić do domu. Dla gdańszczan – szczyt marzeń. Tak jak dla nas morska plaża zamiast brudnej Wisły, w której nie można się kąpać.

Niestety, ta przyjemność jest tylko dla zmotoryzowanych, pozostali Mieszkańcy są w tym temacie wykluczeni. To właśnie staram się zmienić – konsekwentnie od wielu lat. Od 2013 roku prowadzę inicjatywę społeczną „Polska – Słowacja – autobusy”, której sukcesem jest uruchomienie unikalnych autobusów transgranicznych Bukowina Tatrzańska – Dolny Kubin / Trstena oraz wsparcie w uruchomieniu pociągów Muszyna – Poprad. Wspierałem i wspieram komercyjne połączenia Yellow Busa umożliwiające Nowohucianom bezpośredni i niedrogi dojazd na szlak tatrzański. W tych tematach aktywnie działałem i będę działać również w roku 2021, popularyzując już istniejące połączenia (zarówno samorządowe, jak i komercyjne) oraz działając na rzecz powstania nowych. Góry i Słowacja nie mogą być dostępne tylko dla posiadaczy samochodów. Oby każdy niezależnie od środka transportu mógł z nich korzystać!

PODSUMOWANIE

Ogromnie dziękuję za wszystkie te dobre rzeczy i sukcesy, które udało się osiągnąć dzięki Państwu zaufaniu. Rok 2020 jest jednak prawdopodobnie ostatnim, w którym udało się zaprezentować tak rozbudowany raport dotyczący działalności samorządowej. Realizowałem ją nie po godzinach, bo to by się nie udało, ale w ramach mojej działalności zawodowej jako ekspert think tanku „Kraków dla Mieszkańców” i koordynator KdM do spraw nowohuckich.

Współpraca ta została zakończona pod wpływem fali hejtu i stalkingu ze strony niektórych mediów, otrzymujących spore zlecenia na patronaty medialne od magistratu. Dla mnie sytuacja jest jasna – praca na rzecz Państwa była wspaniałym doświadczeniem za które dziękuję i chętnie robiłbym to dalej np. jako radny miasta, którym jednak nigdy nie zostanę – sam się przecież na listy wyborcze nie wpiszę. Ogromna satysfakcja za wszystko to, co udało się nam wspólnie dokonać i rozpocząć w tak krótkim czasie. Niedosyt – że można było zrobić więcej. I realne spojrzenie na rzeczywistość. Że jest jak jest. Że trzeba ze sceny zejść, niepokonanym. Ten raport podsumowuje to, co się udało w roku 2020. Rok 2021 w sprawach publicznych będzie się wiązał z dokończeniem spraw dotyczących kolei miejskiej. Resztę zrobią już inni. Lub nie zrobią, ale na to nie mam już wpływu.

Jakub Łoginow




Мокотовське поле — історичний аеропорт, великий парк та українські вишиванки

Якщо живете у польській столиці або це місто Вам цікаве, Ви обов’язково повинні звернути на Мокотовське поле — величезний парк розташований недалеко центру міста. Це місце не так відоме українцям, як Королівський замок, Старе Місто, вулиця Маршалковська чи парк Королівські Лазеньки – тим більше варто присвятити йому кілька слів.




Мокотовське поле розташоване 2 км на південь від Центрального залізничного вокзалу та Палацу культури. Тобто з самого центру столиці туди дістанемось пішки за 20-30 хвилин. Тут знаходиться також станція метро Pole Mokotowskie. Парк має площу аж 73 гектари і є одним із найбільших парків у Польщі. Велика зелена площа та сусідство варшавського “City” дає підстави називати це місце “варшавським Central Park-ом”, через аналогію до його американського взірця.

Мокотовське поле було в XIX сторіччі військовим комплексом. Пізніше, на початку ХХ сторіччя, тут заснували перший на польських землях аеропорт. Саме цей факт дуже важливий — тут (а також на краківському історичному аеропорту Раковіце-Чижини) творилася європейська авіація. Сьогодні на цей факт звертають увагу активісти, котрі хочуть пригадати та популяризувати у Польщі та за кордоном історію авіації. З цією метою була створена група на Фейсбуці “Pole Mokotowskie – sympatycy dawnego lotniska”, до якої сердечно запрошуємо.

Мокотовське поле відоме також українській спільноті у Варшаві. Тут проводилися “паради вишиванок” та українські пікніки. У цих веселих подіях брали участь сотні людей — українських та польських мешканців столиці.

Парк Мокотовське поле — це також культове місце зустрічей варшавської спільноти ролеристів. Умови для катання на роликах тут чудові, є тут ціла мережа асфальтових стежок, а атмосфера великого парку сприяє активності на роликах та скейтборді, а також інтеграції скейт-спільноти.

Якщо ви є на Фейсбуці — щиро запрошуємо до групи “Pole Mokotowskie – sympatycy dawnego lotniska”. Постараємось публікувати там час від часу також матеріали українською мовою. Група доступна за посиланням:

https://www.facebook.com/groups/polemokotowskie/




Малопольське воєводство запустило транскордонні автобуси, які з’єднали польські і словацькі Татри

Тринадцять років з моменту вступу до Шенгену – саме стільки мешканці та туристи, які відпочивають у Татрах, чекали на транскордонний автобус, який з’єднав польську та словацьку частину гір. Донедавна між Закопаним та словацькими Західними Татрами неможливо було дістатись громадським транспортом — жоден автобус не їздив. Транскордонний громадський транспорт запустило в листопаді 2019 року управління Малопольського воєводства. Це перший випадок у Польщі, коли регіональне самоврядування відкрило некомерційне автобусне сполучення, яке перетинає державний кордон. Автобус курсує за маршрутом Татранська Буковіна — Закопане — Західні Татри — Нижній Кубін і він фінансований польськими платниками податків, завдяки чому ціна квитків дуже сприятлива.
Нагадаймо: Татри — це найвищий гірський масив Карпат. Близько 75% Татрів розташовані на території Словаччині, там знаходяться також найвищі точки Татрів, в тому числі гора Герлах (2655 метрів), а також популярні курорти. У словацьких Високих Татрах це зокрема: Старий Смоковець, Татранська Ломниця та Штрбське Плесо, натомість популярні курорти у словацьких Західних Татрах, це — Оравіце, Зуберець, Рогаче. Саме до цих західнотатранських словацьких курортів можна тепер зручно і дешево доїхати з Закопаного автобусом, який відкрила регіональна влада Малопольського воєводства.

Ціна квитка залежна від відстані, його можна купити безпосередньо у водія. Вона становить від 80 євроцентів до 4,60 євро. Можна платити у євро або у злотих. Автобус курсує щодня, можна ним подорожувати також всередині даної країни, між сусідніми селами – він функіонує як місцевий громадський транспорт, причому уможливлює також подорож до сусідньої країни. Розклад та ціни доступні на сайті www.eurolinia.pl (польська мова) та www.eurolinka.sk (словацька мова).

З думкою про українських туристів, створено також україномовну групу на Фейсбуці  “Польські та словацькі Татри”, яка доступна за посиланням: www.facebook.com/groups/tatryUA

Розклад руху створений таким чином, щоб він був зручний для туристів, які перебувають у польській або словацькій частині Татрів і хочуть поїхати на одноденну екскурсію на інший бік кордону (виїхати зранку, повернутись після обіду або ввечері). Це особливо важливе для любителів гірських походів у районі Хохоловської долини у польських Західних Татрах. Після входу на вершину, туристи нарешті зможуть зійти на другий бік кордону та повернутись ввечері автобусом до Закопаного. Звісно, те ж саме можна сказати про екскурсії зі Словаччини до Польщі і повернення автобусом увечері на словацький бік.

Завд’яки автобусу, туристи які перебувають у польських Татрах зможуть відвідати словацькі аквапарки, Брестову печеру, роликові траси (Оравіце), а також середньовічні Оравські замки. Натомість особи, котрі перебувають у словацьких Західних Татрах зможуть відвідати дуже цікавий курорт Закопане, де можна пересісти на автобус або потяг до Кракова.

Автобус було відкрито на прохання активістів польсько-словацької ініціативи “Польща-Словаччина-автобуси”, яку заснував автор цієї статті. На нашу думку, щоб говорити про справжню євроінтеграцію у цій частині континенту, недостатньо ліквідувати паспортну перевірку на кордоні, потрібно також створити єдину польсько-словацьку систему громадського транспорту для цілого Татранського регіону. За цим має піти більша інтеграція звичайних мешканців, котрі завдяки автобусам будуть частіше відвідувати сусідів, з часом обиратимуть працевлаштування або навчання за близьким кордоном. Наразі це перше транскордонне сполучення, однак не виключено, що з’являться наступні. Як це все впливе на польсько-словацьку євроінтеграцію, покаже час, однак чиновники є налаштовані дуже оптимістично.

Якуб Логінов

Розклад руху та ціни квитків:  www.eurolinia.pl

Група на FB:  www.facebook.com/groups/tatryUA




Wakacyjne weekendowe pociągi Muszyna – Poprad znów kursują! Propozycje wycieczek z transgranicznym pociągiem

W 2019 roku na tory po raz pierwszy od 9 lat wróciły transgraniczne pociągi Muszyna – Poprad. To efekt starań społeczników z obu krajów, którzy zabiegali o reaktywację polsko-słowackich połączeń. Ubiegłoroczne połączenia miały charakter pilotażowy i zakończyły się ogromnym sukcesem frekwencyjnym – skala popularności pociągów przerosła wszelkie oczekiwania. Dzięki temu pociągi wróciły na tory również tego lata – w sezonie 2020 kursują od 27 czerwca do 29 sierpnia.

Czytaj dalej Wakacyjne weekendowe pociągi Muszyna – Poprad znów kursują! Propozycje wycieczek z transgranicznym pociągiem

Granica otwarta, rusza autobus transgraniczny łączący polskie i słowackie Tatry. Jak zaplanować wycieczkę i jakie miejsca odwiedzić?

Autobusy transgraniczne wróciły na swoją trasę! Od środy 24 czerwca stało się w końcu to, na co czekaliśmy od dawna – po wielu latach starań można w końcu pojechać samorządowym autobusem na słowacką stronę Tatr albo wyjść na grań tatrzańską, zejść na słowacką stronę i bezpiecznie wrócić wieczorem do domu. Podajcie dalej, bo to ważna informacja.

Czytaj dalej Granica otwarta, rusza autobus transgraniczny łączący polskie i słowackie Tatry. Jak zaplanować wycieczkę i jakie miejsca odwiedzić?

Ankieta dla krakowskich rolników i mieszkańców obrzeży Krakowa

Zachęcam do wypełnienia ankiety skierowanej do krakowskich rolników i mieszkańców obrzeży Krakowa oraz do udostępnienia linka do ankiety waszym sąsiadom i znajomym, których dotyczy ta tematyka.

W granicach administracyjnych Krakowa znajduje się sporo osiedli, które do dziś zachowały swój rolniczy charakter. Najwięcej jest ich na obrzeżach Nowej Huty: w Dzielnicy XVII Wzgórza Krzesławickie, XVIII Nowa Huta, ale grunty rolne znajdują się też w Łęgu, Podgórzu, Swoszowicach, w Dzielnicy VIII Dębniki, w Olszanicy, Mydlnikach, Toniach czy Witkowicach. W niektórych przypadkach działalność rolnicza jest już szczątkowa i wypierana przez zabudowę deweloperską, ale też są propozycje wykupu takich terenów i urządzenia na nich parku lub lasu miejskiego. W innych przypadkach uprawa ziemi wciąż jest źródłem utrzymania lub ważną działalnością dodatkową dla większości lub sporej części mieszkańców danego osiedla.

Autorem ankiety jest Jakub Łoginow – radny Dzielnicy XIV Czyżyny, w wyborach z 2018 roku kandydat do Rady Miasta z okręgu obejmującego Czyżyny, Mistrzejowice i Wzgórza Krzesławickie (954 głosy), obecnie doradca klubu radnych miejskich „Kraków dla Mieszkańców” Łukasza Gibały ds. m. in. osiedli peryferyjnych i autor projektów interpelacji. Celem ankiety jest poznanie waszych opinii, uwag, potrzeb i propozycji tak aby można było wykorzystać te informacje dla podejmowania interwencji i pomocy Mieszkańcom w ramach działalności klubu radnych i stowarzyszenia „Kraków dla Mieszkańców”.

Przejdź do ankiety

Projekt czyżyńskiej uchwały kierunkowej Rady Miasta Krakowa przyjęty przez Radę Dzielnicy XIV Czyżyny

Na sesji w dniu 11 kwietnia 2019 Rada Dzielnicy XIV Czyżyny jednogłośnie przyjęła uchwałę mojego autorstwa w sprawie wystąpienia z inicjatywą uchwałodawczą na Radzie Miasta Krakowa. Dziękuję wszystkim radnym oraz każdemu, kto miał swój wkład w ten projekt. Uchwała powinna trafić pod obrady Rady Miasta w okolicach czerwca 2019. Poniżej  – treść projektu.

 

PROJEKT UCHWAŁY RADY MIASTA KRAKOWA
Projektodawca: Rada Dzielnicy XIV Czyżyny

Referujący: Jakub Łoginow

W sprawie ustalenia kierunków działania dla Prezydenta Miasta Krakowa w zakresie przyspieszenia ochrony planistycznej Czyżyn, ochrony i wykupu terenów pasa startowego, utworzenia nowych terenów zielonych i odzyskania przestrzeni rekreacyjnej dla pieszych w Dzielnicy XIV Czyżyny

Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 8.03.1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity: Dz.U. z 2019 r. poz. 506 ) Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje:

§ 1.

Ustala się dla Prezydenta Miasta Krakowa kierunki działania na lata 2019 – 2023 polegające na podjęciu wszelkich możliwych, koniecznych, dopuszczalnych prawem działań mających na celu ochronę planistyczną Czyżyn, ze szczególnym uwzględnieniem terenów zielonych.

§ 2.

Przy podejmowaniu przedmiotowych działań wnioskuje się do Prezydenta Miasta Krakowa
o uwzględnienie następujących postulatów i zasad:

1. Przyspieszenia procedowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „CZYŻYNY – OS. DYWIZJONU 303 I 2 PUŁKU LOTNICZEGO” polegającego na wniesieniu pod obrady Rady Miasta Krakowa projektu uchwały w sprawie uchwalenia w.w. planu do końca sierpnia 2019 roku.
Projekt planu powinien uwzględniać maksymalne zachowanie terenów zielonych i pasa startowego nawet jeśli miałoby się to wiązać z koniecznością wypłaty odszkodowań. Istotnym jest, aby projekt planu zapewniał zachowanie terenów zielonych pomiędzy Szkołą Podstawową nr 155 a pasem startowym, wraz z górką saneczkową.
2. Rozpoczęcia prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego obejmującym obszar Dzielnicy XIV Czyżyny położony na zachód od ulicy Stella-Sawickiego najpóźniej do końca 2019 r., poprzedzonych konsultacjami społecznymi zorganizowanych we współpracy z Radą Dzielnicy XIV Czyżyny, poświęconych procesowi tworzenia planu. Założeniem tych spotkań jest zmiana dotychczasowej filozofii działania Wydziału Planowania Przestrzennego, które poddaje konsultacjom już wypracowany projekt planu. Proponuje się zmianę kolejności tak, aby urzędnicy spotkali się kilkukrotnie z mieszkańcami jeszcze przed przystąpieniem do prac planistycznych, aby poznać oczekiwania mieszkańców i na ich podstawie przyjąć założenia do sporządzanego planu.
3. Proponuje się, aby podstawą dla opracowania planu miejscowego były koncepcje zagospodarowania przestrzennego opracowane w Instytucie Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej, prezentowane publicznie i poddane publicznej dyskusji w latach 2018 – 2019 m.in. w ramach cyklu spotkań „Zaadoptuj Przestrzeń”. Powyższe założenie powinno zostać uwzględnione podczas organizacji spotkań konsultacyjnych, o których mowa w niniejszym paragrafie.

4. Opracowując założenia planów miejscowych, projektu nowego studium oraz inwestycji komunikacyjnych należy kierować się następującymi celami:
• Maksymalne zachowanie terenów zielonych, a gdy to możliwe – ich powiększenie.
• Uwzględnienie i priorytetowe potraktowanie dorobku, koncepcji i opinii prezentowanych
• w 2018 i 2019 roku podczas cyklu spotkań „Zaadoptuj Przestrzeń” z udziałem wybitnych autorytetów z zakresu gospodarki przestrzennej, architektury krajobrazu, historii lotnictwa i lokalnych społeczników.
• Dążenie do połączenia terenów zielonych dawnego lotniska, Parku Lotników, Parku Tysiąclecia, Nowego Parku w Czyżynach wraz z hangarem, Parku Skalskiego, terenów zieleni osiedlowej oraz terenów zielonych nad Wisłą, w tym także połączenia obu części pasa startowego, bezkolizyjnymi przestrzeniami pieszymi o nawierzchni odpowiedniej dla wszystkich grup pieszych (w tym wózki, rolki itp.) oraz rowerzystów. Efekt ten można uzyskać m. in. poprzez
– schowanie fragmentów dróg dla samochodów pod ziemię,
– utworzenie tzw. mostów krajobrazowych (mostów ekologicznych) – pokrytych roślinnością kładek dla pieszych, rowerzystów i zwierząt o szerokości ok. 50 m budowanych m. in. nad autostradami lub innymi barierami antropogenicznymi,
– likwidację płotów i ogrodzeń,
– wyznaczenie nowych ciągów pieszo-rowerowych wraz z roślinnością w miejscach, w których obecnie mieszkańcy muszą nadkładać drogi (np. okolice os. Eldorado i Muzeum Lotnictwa, połączenie os. Dywizjonu 303 z os. Avia, nowe przejście do Lasku Łęgowskiego).
• Szacunek dla walorów historycznych i kulturowych związanych z historią lotnictwa.
• Dążenie do utworzenia w tej części miasta największego w Małopolsce parku nawiązującego wielkością i funkcją do Parku Śląskiego w Chorzowie, skupiającego liczne instytucje kultury i obiekty sportowo-rekreacyjne (Tauron Arena, Muzeum Lotnictwa, Muzeum Inżynierii Miejskiej, Małopolskie Centrum Nauki, Park Wodny, Ogród Doświadczeń, skateparki, boiska, trasy biegowe i rolkarskie i in.).
• Ochrona i powiększenie zieleni osiedlowej, zwłaszcza na obszarze os. Dywizjonu 303 i 2. Pułku Lotniczego.
• Priorytet dla ruchu pieszego (w tym UTO – rolki, deskorolka, hulajnoga), rowerowego i komunikacji publicznej ze szczególnym uwzględnieniem transportu szynowego (kolej miejska Łęg – Olsza – Bronowice, tramwaj wzdłuż ul. Nowohuckiej i Stella-Sawickiego) nad rozwiązaniami służącymi zwiększeniu przepustowości głównych arterii samochodowych na terenie Dzielnicy. W szczególności, budowa nowych węzłów drogowych nie powinna opóźnić inwestycji w transport szynowy (kolej miejska, tramwaj) a także nie powinna pogorszyć sytuacji pieszych, rowerzystów i pasażerów komunikacji zbiorowej.
• Uwzględnienie Dzielnicy XIV Czyżyny w działaniach Krakowa związanych z realizacją uchwały NR XLIV/796/16 RADY MIASTA KRAKOWA z dnia 25 maja 2016 w sprawie zwiększania lesistości miasta z wyjściowych 4,4% w 2016 roku do docelowych 8% w 2040 roku. W szczególności należy dążyć do powstania nowych terenów leśnych i zadrzewień w miejscach wskazanych w projekcie Powiatowego Programu Zwiększania Lesistości Miasta Krakowa na lata 2018-2040 zlokalizowanych w rejonie ul. Niepołomskiej i Zajęczej oraz w sąsiedztwie Lasku Łęgowskiego (powiększenie lasu).
• W związku ze specyfiką Dzielnicy XIV Czyżyny i uwagami zgłaszanymi przez architektów krajobrazu oraz mieszkańców wnosi się o priorytetowe stosowanie na terenie dzielnicy zasady „piesi górą, samochody dołem” podczas projektowania nowych i przebudowy istniejących układów drogowych. Zasada ta ma polegać na dążeniu do schowania niektórych dróg i parkingów publicznych do tuneli w miejscach, gdzie jest to szczególnie istotne ze względu na oczekiwania społeczne i wskazania ekspertów w zakresie połączenia terenów zielonych w jeden spójny system.

• Wnioskuje się o stosowanie tej zasady w następujących przypadkach:
– połączenia obu części Parku Lotników (fragment al. Jana Pawła II w płytkim tunelu, a na górze przestrzeń parkowa),
– budowy Węzła Mistrzejowickiego (cel – połączenie Parku Tysiąclecia z terenami zieleni w Dzielnicy XIV Czyżyny),
– przebudowa ul. Stella-Sawickiego (cel – połączenie obu części pasa startowego oraz połączenie nowego parku w Czyżynach w rejonie zabytkowego hangaru z terenami zielonymi w rejonie Politechniki Krakowskiej i Muzeum Lotnictwa),
– poprowadzenie w tunelu nowej drogi prowadzącej do Małopolskiego Centrum Nauki oraz zlokalizowanie parkingu dla MCN pod ziemią),
W przypadku braku możliwości schowania fragmentów arterii drogowych do tuneli należy dążyć do połączenia terenów zielonych w jeden spójny system spacerowy i ekologiczny poprzez budowę tzw. mostów krajobrazowych. Pod tym pojęciem należy rozumieć szerokie (optymalnie – 50 m) kładki porośnięte częściowo roślinnością, umożliwiające komfortowe przemieszczanie się pieszych, rowerzystów, rolkarzy oraz osób niepełnosprawnych i o ograniczonych możliwościach ruchowych, a zarazem stanowiące korytarze ekologiczne dla licznie występujących w okolicy dzikich zwierząt.
• Wnosi się o opracowanie programu wykupu gruntów i odzyskiwania przestrzeni pieszej na lata 2020-2028, którego celem jest zrekompensowanie mieszkańcom przestrzeni zielonej utraconej wskutek zabudowy okolic Parku Lotników i terenów dawnego lotniska Rakowice – Czyżyny, w tym osiedla Avia.
• Wnioskuje się o podjęcie działań, które spowodowałyby przywrócenie mieszkańcom ok. 200 hektarów ogólnodostępnych miejskich terenów zielonych na terenie Dzielnicy w perspektywie do 2028 roku, co odpowiada powierzchni zabudowanej wskutek okrajania Parku Lotników wraz z jego otuliną i okolic pasa startowego po 1996 roku. Postawienie takiego celu optymalnego nie wyklucza możliwości realizacji Programu w mniejszym wymiarze, dążąc jednak do tego, by każdego roku wykupywać lub rekompensować w inny sposób nie mniej niż 10 ha gruntów.
• Do terenów zielonych w rozumieniu niniejszego paragrafu można zaliczyć również obszar dawnego pasa startowego po jego ewentualnym wykupieniu i przywróceniu mieszkańcom oraz ogólnodostępne tereny zielone należące do innych właścicieli (Województwo Małopolskie, uczelnie wyższe, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe i in.) po zagwarantowaniu im trwale zielonego i ogólnodostępnego charakteru oraz przeprowadzeniu odpowiedniej rekultywacji i nasadzeń zieleni.
• Należy zadbać o to, aby realne działania powiększające powierzchnię terenów zielonych nie zostały zostawione na sam koniec realizacji Programu i aby w każdym roku następował wykup gruntów w związku z realizacją niniejszej Uchwały.
• Przedstawiając sprawozdania z realizacji niniejszej Uchwały, Prezydent Miasta Krakowa ze szczególną uwagą powinien uwzględnić w nim postępy w realizacji powyższych postulatów. W sprawozdaniach przedstawione zostaną ewentualne przeszkody w realizacji Programu celem ich przedyskutowania na komisjach Rady Miasta Krakowa oraz spotkaniach z udziałem członków Rady Dzielnicy.

§ 3.

Wykonanie uchwały powierza się Prezydentowi Miasta Krakowa

§ 4.

1. Zobowiązuje się Prezydenta Miasta Krakowa do przedstawienia sprawozdania z realizacji przedmiotowej uchwały w terminie trzech miesięcy od dnia wejścia jej w życie oraz do przedstawiania kolejnych sprawozdań w okresach sześciomiesięcznych.
2. Uznaje się za właściwe, aby informacja o której mowa w ust. 1 była ponadto przedstawiana Radzie i Zarządowi Dzielnicy XIV Czyżyny.

§ 5.

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

UZASADNIENIE

Aż do lat 90-tych XX wieku Dzielnica XIV Czyżyny była określana jako jedne z najważniejszych „zielonych płuc Krakowa”, co widać m. in. na starych zdjęciach satelitarnych. Park Lotników Polskich wraz z sąsiednimi ogrodami działkowymi i zielonymi nieużytkami, tereny dawnego lotniska, szeroka przestrzeń obu części pasa startowego wraz z przyległościami – to wszystko stanowiło przez całe dziesięciolecia o unikalności i zielonym charakterze dzielnicy.

O ile jednak nikt nie wyobraża sobie okrojenia Parku Jordana, zabudowy połowy Błoń i wycięcia jednej trzeciej Lasu Wolskiego, to działania stanowiące analogię do tych procesów nastąpiły w ciągu ostatnich 25 lat w Czyżynach. Park Lotników, który wraz z zielonymi przyległościami miał powierzchnię prawie 200 ha, został okrojony w sposób budzący sprzeciw mieszkańców. Zabudowane zostały bezpośrednie okolice pasa startowego, obiektu o unikalnym znaczeniu historycznym i kulturowym. Tereny, stanowiące niedawno zielone płuca Krakowa, coraz częściej są przedstawiane jako przykład postępującego betonowania miasta, co budzi zrozumiały sprzeciw mieszkańców.

Poniżej – zdjęcie satelitarne z 1996 roku, przedstawiające rozległe tereny zielone na terenie Dzielnicy XIV Czyżyny i w jej bezpośrednim sąsiedztwie:

Zabudowa terenów zielonych widocznych na powyższym zdjęciu nie we wszystkich przypadkach i aspektach miała charakter negatywny. Powstało tu wiele ciekawych i potrzebnych obiektów, takich jak Tauron Arena, Ogród Doświadczeń czy biurowce Parku Technologicznego. Nie podlega dyskusji, że miasto musi się rozwijać i naturalnym jest, że również w Czyżynach powstały nowe osiedla mieszkaniowe i obiekty handlowe. Zastrzeżenia mieszkańców i urbanistów budzi natomiast fakt, iż ten proces następował chaotycznie, bez głębszego planu i spójnej koncepcji rozwoju tych cennych terenów. Mając tak duże niezabudowane obszary pomiędzy Śródmieściem a Nową Hutą, przy lepszej myśli planistycznej i konsekwencji w działaniu można tu było stworzyć unikalne w skali Europy założenie urbanistyczne. Zmieściłby się tu zarówno największy w Małopolsce park wraz z innym umiejscowieniem Tauron Areny, nie umniejszającym powierzchni parkowej, jak i nowe osiedla mieszkaniowe czy nawet kwartał wysokościowców. Jak mógłby wyglądać Park Lotników gdyby podjęto inne decyzje, przedstawiono na poniższej wizualizacji:

Zdaniem wielu mieszkańców Czyżyn, architektów oraz urbanistów, okrojenie terenów zielonych Parku Lotników i okolic Muzeum Lotnictwa jest sytuacją nie do przyjęcia. Ponieważ jednak nie da się cofnąć błędnych decyzji planistycznych i zburzyć powstałej zabudowy, należy zastanowić się, jak wyciągnąć wnioski z popełnionych w przeszłości błędów i jak dokonać rekompensaty za utracone tereny zielone oraz zmarnowane szanse.

Pomimo postępującej zabudowy, przedstawione w projekcie uchwały tereny wciąż zachowują ogromną wartość przyrodniczą, historyczną, rekreacyjną i kulturową i nadal mają ogromny potencjał. Konieczne jest jednak zintensyfikowanie starań zmierzających w pierwszej kolejności do ochrony tego, co jeszcze pozostało, a w dalszej perspektywie – do poprowadzenia rozwoju dzielnicy w sposób spójny oraz odzyskania dodatkowych przestrzeni, np. poprzez schowanie pod ziemię fragmentu ruchliwych arterii drogowych. Nie jest to tanie, ale nierzadko jest to jedyny technicznie możliwy sposób na przynajmniej częściowe przywrócenie utraconej przestrzeni.

Niniejszy projekt uchwały stanowi próbę naprawienia błędów, o których mowa powyżej. Ucząc się na błędach z przeszłości, wyznaczamy w dość szczegółowy i kompleksowy sposób kierunki działania dla Prezydenta Miasta Krakowa na najbliższe lata w zakresie naprawienia zaniedbań w planowaniu przestrzennym.

Należy również nadmienić, iż zapisy niniejszej uchwały są odzwierciedleniem prawie 30-letnich prac wybitnych architektów, urbanistów i osób zaangażowanych w dokumentację historii i kultury terenów dawnego lotniska Rakowice-Czyżyny. Mowa przede wszystkim o pracach powstałych pod kierownictwem dr inż. arch. Krzysztofa Wielgusa z Instytutu Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej. Krakowianie mieli okazję poznać koncepcje dotyczące zagospodarowania tych przestrzeni podczas cyklu spotkań z serii „Zaadoptuj Przestrzeń”, odbywających się w Centrum Kultury Norwida w roku 2018 i w styczniu 2019. Warto, aby wieloletnia praca koncepcyjna została przełożona na konkretne zapisy Uchwały Rady Miasta Krakowa wyznaczające kierunki działania dla Prezydenta Miasta i następnie była stopniowo wdrażana w życie.

Niniejszy projekt przedstawia istotne postulaty, zgłaszane przez mieszkańców Dzielnicy XIV Czyżyny w zakresie planowania przestrzennego i zieleni. Zapisanie kierunków działania w tym zakresie w formie uchwały kierunkowej Rady Miasta pozwoli na lepsze skoordynowanie działań poszczególnych jednostek miejskich oraz lepszą kontrolę społeczną i medialną nad realizacją tych działań.

To nie wieżowce powodują korki, ale krakowski priorytet dla samochodów

W Krakowie powstaje nowe Studium przestrzenne. To dokument, który określa m. in. dopuszczalną wysokość zabudowy oraz przeznaczenie terenów miasta pod parki, lasy czy zabudowę. Coraz więcej osób proponuje, by w Krakowie w końcu zezwolić na budowę wysokich biurowców, o skali podobnej do Szkieletora lub Błękitka, nawiązujących do wieżowców znanych z centrum Warszawy. Jestem zwolennikiem tego rozwiązania, ale pod kilkoma warunkami.

Zabudowa biurowa w górę i dzięki temu więcej terenów pod lasy i duże parki

W ostatnich latach w Krakowie mamy do czynienia z niewyobrażalnym wręcz rozlewaniem się niskiej zabudowy mieszkalnej, biurowej i usługowej na tereny, które powinny pozostać zielone. To proste: miasto się rozwija i co roku rynek musi zaspokoić popyt na jakąś ilość nowej powierzchni biurowej, handlowej, usługowej i mieszkalnej. Jeżeli blokujemy rozwój zabudowy wzwyż, rozlewa się ona wszerz, kosztem parków, łąk i miejsc na nowe Lasy dla Krakowa.

Dobrym przykładem są okolice Parku Lotników i Muzeum Lotnictwa. Zabudowano niskimi blokami okolice Tauron Areny, a na Życzkowskiego powstało kilkanaście małych biurowców. Gdybym to ja miał w 2013 roku decydować o zagospodarowaniu przestrzennym, zrobiłbym inaczej. Po zachodniej stronie ulicy Lema zezwoliłbym na wyższe bloki ale zabroniłbym ich budowania po stronie wschodniej, przeznaczając te tereny pod park lub pozostawił ich dotychczasową funkcję – ogrody działkowe. Analogicznie, zabudowę biurową Krakowskiego Parku Technologicznego skoncentrowałbym bliżej al. Jana Pawła II, zezwalając tam na powstanie kilku 30-piętrowych budynków, o ile nie stałoby to w sprzeczności z funkcjonowaniem pobliskiego lotniska. Pozostałe tereny na których dziś jest ul. Życzkowskiego, przeznaczyłbym pod tak potrzebny tu duży park – Lotniczy Park Centralny. W obu przypadkach sumaryczna powierzchnia mieszkalna i biurowa w tej okolicy byłaby taka sama, ale byłaby inaczej rozłożona. Zabudowa byłaby wyższa i skoncentrowana w jednym miejscu, koło Plazy powstałby 30-piętrowy apartamentowiec w pobliżu przyszłej stacji SKA, za to zyskalibyśmy kilkadziesiąt hektarów dodatkowych terenów parkowych, tak potrzebnych w tej okolicy.

Wieżowce pomagają rozwijać transport szynowy

Jaka byłaby zaleta tak skoncentrowanej zabudowy biurowej, która rosłaby wzwyż w sąsiedztwie linii tramwajowej, zamiast – jak to się stało w rzeczywistości, rozlewać się na tereny zielone dawnego lotniska? Przede wszystkim pracownicy Comarchu i innych biurowców mieliby bliżej na przystanek tramwajowy. Dziś droga z przystanku na koniec ulicy Życzkowskiego zajmuje nawet dziesięć minut, co sprawia, że sporo osób wybiera samochód zamiast tramwaju. Lokalizując 30-piętrowe wieżowce w zasięgu 200 metrów od przystanku (np. w miejscu obecnego kampusu Politechniki) moglibyśmy oczekiwać, że podstawowym środkiem dojazdu do pracy będzie tramwaj, względnie nowa linia autobusowa, która przy tych wieżowcach mogłaby mieć pętlę. Przy tak dobrym dostępie do transportu zbiorowego rzeczywiście można wprowadzać ograniczenia w dojeździe do biura samochodem, np. wprowadzając spore opłaty za parkowanie i premiując osoby dojeżdżające tramwajem, rowerem lub elektryczną czy zwykłą hulajnogą.

Duże potoki pasażerskie uzasadniłyby zwiększenie częstotliwości kursów tramwaju na Al. Jana Pawła II, a także podjęcie nowych inwestycji służących zwiększeniu przepustowości sieci tramwajowej (tramwaj wzdłuż Lema, Nowohuckiej, Stella-Sawickiego). Trudno jest jednak ograniczać transport indywidualny tam, gdzie nie da się podjechać tramwajem lub autobusem – takim przypadkiem jest biurowiec Comarchu, znacznie oddalony od najbliższego przystanku, droga do którego wiedzie po błocie i kałużach.

Wysoką zabudowę warto lokować zwłaszcza w pobliżu miejsc, gdzie w przyszłości powinny powstać stacje Zielonego Metra, czyli kolei miejskiej na Małej i Dużej Obwodnicy. W ten sposób dostarczymy kolei miejskiej wystarczającej ilości pasażerów, która uzasadni puszczenie tędy pociągów SKA i wcześniejsze wybudowanie przystanków kolejowych. Im większa intensywność zabudowy przy stacjach SKA, tym częściej może jeździć miejska kolejka. To samonapędzająca się spirala. Wysokie biurowce przy stacji SKA zapewnią tyle pasażerów, że będzie opłacało się puścić kolejkę nawet co 15 minut, o ile tory wytrzymają tę przepustowość. A kolejka co 15 minut będzie oznaczać, że nie będzie opłacało się korzystać z auta, bo pociągiem będzie po prostu szybciej i wygodniej. Bez wysokiej zabudowy pociąg będzie jeździł co godzinę, a więc nie będzie konkurencyjny wobec samochodu. Jeśli chcemy kolej lub metro, dla wysokiej zabudowy przy przystankach nie ma dobrej alternatywy.

Boimy się wieżowców, bo pojawią się samochody? Trzeba zmienić kolejność!

Wielu krakowian, z którymi rozmawiałem o wieżowcach, nie tyle jest im przeciwna ze względów krajobrazowych, ale obawia się paraliżu komunikacyjnego który może powstać po takim skoncentrowaniu zabudowy. To błąd, bo z góry zakładamy, że jakiś stały odsetek przemieszcza się samochodem i nic się z tym nie da zrobić. Przykład Warszawy oraz miast Europy Zachodniej pokazuje, że rozwiązania są bardzo proste. Jeżeli w pobliżu wieżowca znajduje się stacja metra (w Krakowie – Zielonego Metra, czyli kolei miejskiej), czy przystanek szybkiego tramwaju, ludzie chętnie dojeżdżają do pracy transportem zbiorowym, bo tak jest taniej, szybciej i wygodniej. Tak jest chociażby w centrum Warszawy, gdzie po wybudowaniu lasu wysokościowców jakoś nie dochodzi do paraliżu komunikacyjnego.

W Krakowie problemem nie jest wysoka zabudowa (której nie ma, a korki i tak są), ale niewłaściwa polityka transportowa miasta, stawiająca na samochód, zamiast na kolej miejską, szybki tramwaj, rower, rolki czy ruch pieszy. W budżecie znajdują się miliardy na Trasę Łagiewnicką czy Węzeł Mistrzejowicki, a brakuje kilku milionów na chodniki w Łęgu lub Węgrzynowicach czy budowę sieci dróg rowerowych. Za setki milionów budowane są nowe trasy pompujące ruch samochodowy do centrum (np. przebudowa Al. 29 listopada lub Kocmyrzowskiej), a nie powstają znacznie tańsze przystanki Kolei Miejskiej, dzięki którym mieszkańcy Wzgórz Krzesławickich dotarliby w 10 minut na Dworzec Główny, a mieszkańcy Łęgu w 8 minut dojechaliby na Olszę, a w 15 minut do Bronowic. Bez problemu znajdują się dziesiątki milionów na bieżące remonty dróg, a rolkarze od lat nie mogą się doczekać wymiany na nowy asfaltu na Bulwarach Wiślanych, którymi mogliby dojeżdżać w zdrowy i ekologiczny sposób również do pracy w Błękitku czy okolicznych biurowcach. Koło biurowców powstają parkingi dla aut, a nie ma znacznie tańszych szafek, do których można schować rolki, nie ma pryszniców dla osób dojeżdżających na rolkach, nie ma stojaków na hulajnogi, ani systemu ich wypożyczeń analogicznego do Wavelo. Powstają nowe drogi, ale nie buduje się parkingów park and ride na obrzeżach miasta. Nikt nie kwestionuje asfaltu na arteriach samochodowych, ale Zarządowi Zieleni Miejskiej przeszkadza asfalt na alejkach w Parku Krakowskim i szykanuje osoby, dojeżdżające przez park do pracy na coraz popularniejszej hulajnodze, deskorolce lub rolkach.

Kraków pod obecnymi rządami to miasto, w którym przede wszystkim myśli się o ułatwieniach dla samochodów i ładuje się w to wiele miliardów, których nie starcza później na chodniki, ścieżki rowerowe i kolej miejską. Te ułatwienia i tak później nic nie dają, bo nowe drogi korkują się jeszcze bardziej – przez brak sensownej alternatywy w postaci transportu zbiorowego, pieszego, rowerowego i UTO. W efekcie miasto nie dając alternatywy wprowadza ograniczenia dla kierowców, którzy czują się poirytowani. Nakręca się spirala konfliktów, których można było uniknąć, przeznaczając więcej środków na chodniki, drogi rowerowe czy zielone metro.

To tu jest problem, a nie w wieżowcach, które są w Warszawie czy Berlinie i nie powodują tam żadnego transportowego kataklizmu. Zmieńmy kolejność, a nie obarczajmy wieżowców winą za wadliwą politykę transportową miasta. Bo to nie w wieżowcach jest problem. Są one krakowskim chłopcem do bicia, podczas gdy problem leży gdzie indziej.

Jakub Łoginow