Zielone Metro

Zdecydowałem się kandydować do Rady Miasta między innymi dlatego, ponieważ chcę doprowadzić do sukcesu kilka inicjatyw, które wraz z innymi ekspertami i aktywistami rozpocząłem. Jedną z nich jest ZIELONE METRO, czyli kolej miejska na Małej i Dużej Obwodnicy, dzięki której mieszkańcy Łęgu, Mistrzejowic, Wzgórz Krzesławickich i Luboczy w kilkanaście minut dojadą do centrum miasta lub odległych dzielnic Krakowa, takich jak Bronowice czy Łagiewniki.

Uchwała kolejowa – mój sukces, blokowany przez prezydenta Jacka Majchrowskiego

Transport to obok zieleni i smogu jeden z trzech głównych tematów, w których się specjalizuję. Pracę magisterską na Akademii Morskiej w Gdyni pisałem o portach morskich i ich powiązaniu z siecią kolejową, obecnie jestem ekspertem Departamentu Transportu i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego. To istotna informacja, gdyż właśnie ten departament odpowiada za funkcjonowanie Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej (SKA) i postuluje wspólne z miastem uruchomienie przewozów kolejowych na Małej i Dużej Obwodnicy oraz integrację taryfową. Obie z tych kwestii są niestety blokowane przez prezydenta Jacka Majchrowskiego i jego zastępcę Tadeusza Trzmiela, choć dzięki presji mieszkańców udaje się ten opór przezwyciężać.

W czerwcu zeszłego roku po konsultacji z ekspertami napisałem wraz z Dariuszem Partyką projekt uchwały Rady Miasta w sprawie budowy tymczasowych przystanków kolejowych na obwodnicach kolejowych Krakowa. Zgodnie z propozycją wysuniętą wówczas przez Marszałka, miasto zbudowałoby kilka tanich w budowie przystanków tymczasowych, na których dość szybko można byłoby obsługiwać połączenia kolei aglomeracyjnej podczas remontu głównej linii średnicowej. Koleje Małopolskie były gotowe na uruchomienie jeszcze pod koniec 2017 roku połączeń na trasie Wieliczka – Płaszów – Aleja Pokoju – Mogilska – Olsza – Łobzów – Balice oraz Tarnów – Bochnia – Przylasek Rusiecki – Lubocza – Kocmyrzowska – Os. Piastów – Dworzec Główny (z ewentualnymi modyfikacjami). Warunkiem była jednak budowa przez miasto przystanków – najpierw w formule tymczasowej, które następnie już na spokojnie można byłoby przerobić na stałe, w pełni wyposażone przystanki.

Podjąłem się wówczas niemożliwego – przełożenia tej propozycji na uchwałę Rady Miasta, do której następnie jako zwykły mieszkaniec musiałem przekonać radnych miejskich. Radni prezydenccy byli przeciwni, ale ostatecznie również oni poparli mój projekt uchwały. Największym wyzwaniem były kilkugodzinne mediacje między Platformą a PiSem. Obie zwaśnione partie patrzyły na sprawę politycznie (jak uchwałę zgłosi PO to PiS będzie przeciwne i odwrotnie), na szczęście dzięki argumentom merytorycznym udało mi się przekonać obie strony do kompromisu i poparcia uchwały ponad podziałami.

Gdyby uchwała została przez prezydenta zrealizowana, już dziś moglibyśmy wsiąść na Kocmyrzowskiej lub Luboczy do pociągu i dojechać nim w kilka minut na Dworzec Główny, a co pół godziny na Olszy i ul. Mogilskiej zatrzymywałyby się pociągi SKA relacji Wieliczka – Balice. Niestety prezydent Jacek Majchrowski robił wszystko, by realizację tego projektu zablokować. Kolej miejska jest bowiem konkurencją dla ciężkiego metra w relacji Nowa Huta – Bronowice, którego budowa rozpocznie się najwcześniej za 20 lat i będzie kosztować kilka miliardów. Możemy mieć „zielone metro” (naziemną kolej miejską) już teraz, jednak otoczenie prezydenta woli zlecać kolejne analizy i udawać, że buduje metro ciężkie, zamiast postawić na coś co już istnieje.

Nowe przystanki i nowe linie SKA

Co w takim razie proponuję jako radny, w przypadku jeśli mi Państwo zaufają i zostanę Waszym reprezentantem w Radzie Miasta? Moje propozycje zostały skonsultowane z ekspertami i ich realizacja zakłada ścisłą współpracę z Urzędem Marszałkowskim (który jest do takiej współpracy gotowy) oraz stroną rządową (PLK, Ministerstwo Infrastruktury).

Mówiąc skrótowo, podział zadań jest następujący:

1) PLK modernizuje linie kolejowe (co już zresztą robi) oraz wyznacza i przygotowuje teren pod budowę nowych przystanków. Duża Obwodnica już została zmodernizowana, w dalszej kolejności PLK zmodernizowałaby linię Olsza – Łęg, przy czym docelowo należy rozważyć budowę kilometrowego tunelu kolejowego Łęg – Plac Centralny wraz z budową podziemnego dworca kolejowego Nowa Huta Centrum. Jako radny apelowałbym także do strony rządowej (w tym poprzez interpelacje poselskie które napisałbym zaprzyjaźnionym posłom), aby w rejonie Osiedla Piastów zbudować trzeci po Dworcu Głównym i stacji Kraków Płaszów dworzec dalekobieżny. Na stacji Kraków Północ zatrzymywałyby się wszystkie pociągi jadące do/z Warszawy, dzięki czemu mieszkańcy Mistrzejowic i Wzgórz Krzesławickich mieliby bliżej na pociąg do Warszawy czy Gdyni.

2) Miasto sfinansowałoby (przy wsparciu funduszy unijnych) budowę przystanków kolejowych. Nie jest to nic nowego ani odkrywczego bo miasto Kraków już to robi, budując za pieniądze z miejskiego budżetu przystanki w Bronowicach, Prądniku Czerwonym czy przystanek Kraków-Sanktuarium. Kolejne przystanki to m. in. Przylasek Rusiecki, przebudowa stacji Kraków Lubocza, Kocmyrzowska, osiedle Piastów, Łęg Sołtysowska, Łęg Elektrociepłownia, Aleja Pokoju, Mogilska, Pilotów, Olsza (już jest – w formule tymczasowej), Witkowice. Oczywiście nie wszystko na raz, ten proces musiałby zostać rozłożony na całą pięcioletnią kadencję.

3) Województwo Małopolskie uruchomiłoby i sfinansowało linie SKA na Małej i Dużej Obwodnicy, przy czym byłyby to połączenia wykraczające poza granice miasta, bo tylko wtedy zgodnie z przepisami mogą one zostać sfinansowane przez marszałka. Mieszkańcy Krakowa, w tym zwłaszcza dzielnic nowohuckich, korzystaliby z nich także w ruchu międzydzielnicowym, np. dojeżdżając ze Wzgórz Krzesławickich na Dworzec Główny, z Łęgu na Olszę lub do Bronowic, z Luboczy do Bonarki itp.

Integracja transportowa i wspólny bilet

Aby ten system działał i miał sens, konieczna jest postulowana przez marszałka integracja taryfowa, przed którą rękami i nogami broni się obecny prezydent Jacek Majchrowski, zdeklarowany sceptyk kolei miejskiej. Chodzi o to, by na terenie Krakowa można było korzystać z kolei na podstawie wspólnego biletu jednorazowego lub miesięcznego, tak jak to jest w przypadku warszawskiego metra, tramwajów i autobusów oraz kolei aglomeracyjnej. Krakowską kolej naziemną należy traktować jako „zielone metro” – zielone dlatego, że zamiast ciemnego tunelu, za oknem widzielibyśmy drzewa i zarośla, których na szczęście Jacek Majchrowski jeszcze nie zdążył wyciąć i zabetonować. Podróż pociągiem międzydzielnicowym SKA trwałaby tyle samo co „czarnym” czyli ciężkim metrem podziemnym, ale byłaby przyjemniejsza. I co najważniejsze, to nasze zielone metro byłoby realne, a nie widniałoby tylko na papierze w postaci kolejnych badań i analiz. W przypadku wprowadzenia postulowanej przez Łukasza Gibałę bezpłatnej komunikacji miejskiej, należy rozważyć objęcie tym systemem także przejazdów koleją w granicach administracyjnych miasta, co wiązałoby się z koniecznością przekazania odpowiedniej rekompensaty finansowej dla marszałka.

Miasto powinno również obudować okolice przystanków kolejowych miękką infrastrukturą. Mam tu na myśli m. in. stojaki rowerowe, stojaki na hulajnogi oraz szafki, o których mowa w napisanej przeze mnie i przyjętej jednogłośnie przez radnych Uchwale Rolkarskiej. Zaletą kolei miejskiej oraz metra jest bowiem ich szybkość, ale są też wady: rzadziej rozmieszczone przystanki, a więc dłuższa odległość z domu lub pracy do stacji czy przystanku SKA. Zamiast iść 2 km na pociąg międzydzielnicowy, część mieszkańców skróci sobie drogę, dojeżdżając na przystanek rowerem lub hulajnogą, czy nawet na deskorolce lub rolkach (coraz popularniejsze wśród młodzieży i nie tylko). Dlatego ważne jest, aby te osoby po pierwsze mogły komfortowo dojechać (kwestia nawierzchni chodników w przypadku hulajnóg), jak i aby mogły bezpiecznie zostawić swój rower lub UTO (hulajnoga, rolki, deskorolka) na przystanku – stąd właśnie stojaki i szafki.

Trasy nowych linii SKA

Poniżej – przekonsultowane z ekspertami propozycje nowych linii SKA przejeżdżających przez Małą i Dużą Obwodnicę:

SKA 11 Wieliczka – Płaszów – Al. Pokoju – Mogilska – Pilotów – Olsza – Żabiniec – Łobzów – Bronowice – Balice

SKA 21 Lubocza – Wzgórza Krzesławickie – Os. Piastów – Prądnik Czerwony – Żabiniec – Kraków Główny – Podgórze – Bonarka – Łagiewniki – Skawina

SKA 31 Bochnia – Staniątki – Przylasek Rusiecki – Ruszcza (Kraków Nowa Huta) – Lubocza – Wzgórza Krzesławickie – Os. Piastów – Prądnik Czerwony – Górka Narodowa – Witkowice – Azory – Mydlniki – Zabierzów – Krzeszowice

SKA 41 Łęg Sołtysowska – Łęg Elektrociepłownia – Kraków Dąbie (Plaza) – Mogilska – Pilotów – Olsza – Żabiniec – Łobzów – Bronowice – Mydlniki – Zabierzów – Krzeszowice

Oznaczenia linii zgodne z zasadami przyjętymi przez Urząd Marszałkowski. Przy opisie tras podano tylko niektóre przystanki.

Jakub Łoginow